Jeszcze tylko raz

Opis: 

Opis fabuły i świata: Weronika jest "trudnym dzieckiem". Właśnie kończy siedemnaście lat i jedyne o czym marzy to wynieść się z rodzinnego domu i zamieszkać na drugim końcu kraju, z dala od problemów, kłopotów i całego otoczenia. Problem w tym, że  dziewczyna tak naprawdę stara się uciec od dawnej miłości, która powoli do niej wraca.

Marek to typowy punk. Para rozstała się parę miesięcy wcześniej, gdy rodzice dziewczyny zabronili jej kontaktować się z kimś, kto według nich sprowadza ją na złą drogę. Weronika szybko jednak zaczęła odczuwać brak kogoś kto może ideałem nie był, ale z pewnością otaczał ją opieką i miłością.

Zobaczymy, jak historia się potoczy, chwilowo zaklepuję sobie opcję wprowadzania poprawek fabularnych :)

Treść: 

Tak bardzo bym chciała, aby przestało już padać. Promienie słońca działają na mnie kojąco i sprawiają, że po prostu chcę żyć. Może nie koniecznie tutaj, w tym miejscu, z którym nie wiążę najlepszych wspomnień, ale po prostu, tak dla siebie samej żyć i nie martwić się niczym. Gdyby tylko było to takie proste.

Tak, wiem że jestem strasznie pokręcona. Ludzie mają o wiele gorzej, a jakoś wszystko znoszą, a ja? Pokłóciłam się z całą rodziną o to, że musiałam rozstać się z chłopakiem do którego cos czułam, a który omija mnie teraz szerokim łukiem. Nie mam do kogo gęby otworzyć i tylko siedzę w swoim pokoju i odliczam dni do urodzin. Za zdobytą kasę mam zamiar wyjechać i wzorem nastolatek z lat osiemdziesiątych udać się w wielka podróż.... No dobrze, nie przesadzajmy, to nie Ameryka.

Ech, gdyby chociaż Marek się do mnie odezwał, powiedział cokolwiek, nie wiem, że jestem wredną szmatą, głupią dziwką, albo jak kiedyś jego całym światem. Nie odezwie się, wiem o tym. Potraktowałam go jak śmiecia i teraz mam za swoje.

Wpisy

No Avatar
Agnimik on śr., 09/05/2018 - 16:36

Wielokrotnie łapałam się na tym, że trzymając telefon w dłoni, instynktownie wykręcałam jego numer. Zawsze jednak w porę zdążyłam się rozłączyć. Z resztą prawdopodobnie już dawno wymienił kartę sim. Faceci tak właśnie mają, lubią komplikować to, co mogłoby być prostsze. 

Jaka ja byłam głupia. Głupia i naiwna, że dałam się przekonać rodzicom do tego, że Marek ma na mnie zły wpływ. Wracałam późno z koncertów? A kto tego nie robi? Chyba tylko wytapetowane laleczki Barbie, które w domu uchodzą za wzór, a w szkole na przerwie obciągają komu popadnie w toalecie. Co jak co, ale w tym wypadku stanowczo preferuję jednak koncerty. Zaczęłam palić? Dobre sobie, to, że czuć ode mnie dym nie znaczy zaraz, że palę. W pubach już tak jest i nawet ustawa o zakazie palenia nic nie zmieni. Marek uwielbiał jedno miejsce, które było wiecznie zadymione, kilka razy kusiło mnie nawet, aby sięgnąć po fajkę, ale zabraniał mi. Mówił, abym się nie pakowała w ten nałóg. Właśnie, do cholery, to ma być ktoś, kto mnie sprowadza na złą drogę?! No ja pierdolę! 

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

No Avatar
Samantha on śr., 09/05/2018 - 16:38

Co ja miałam w głowie, że chociaż przez chwilę mogłam pomyśleć, że rada rodziców była w jakimkolwiek stopniu słuszna? Nie wiem, może akurat byłam trzeźwa? Teraz po pijaku zupełnie inaczej postrzegam świat i całkiem prawdopodobną jest sytuacja, że te wszystkie emocje to wynik tych dwóch piw, które wypiłam. W sumie moich pierwszych piw w życiu. Jako przykładna córeczka tatusia nigdy wcześniej piwa nie piłam. Wódka to co innego, pozwoliła mi choć w pewnym stopniu ukryć rany, jakie wywołałam bólem sprawionym Markowi... Ech, Wera zamknij się i przestań w końcu użalać się nad swoim losem. Skoro Marek tak łatwo odpuścił, to pewnie jak i inni był zwykłym dupkiem.

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

No Avatar
Agnimik on śr., 09/05/2018 - 16:39

Rano wcale nie było mi lepiej, a wręcz przeciwnie. Dzień przywitał mnie kolejną domową awanturą. Jak zwykle ojciec wrócił w nocy pijany. W normalnej rodzinie źródłem konfliktu byłaby właśnie ta sytuacja, u mnie wyglądało to nieco inaczej.

Matka także była alkoholiczką, wściekała się, gdy ojciec pił bez niej. Dawniej odbijało się to na mnie, teraz jednak nie pozwalam im na jakąkolwiek agresję w moim kierunku.

Parę miesięcy temu naprawdę się bałam, zadzwoniłam na policję, bo innej opcji ratunku nie widziałam. Po raz pierwszy mogłam stwierdzić, że coś się w moim życiu zmieniło. Czy na lepsze? Może, trudno mi teraz to ocenić. Stałam się w tym domu kimś obcym. Miało to swoje plusy i minusy, ale już nikt na mnie ręki nie podniósł.

Telefon wyrwał mnie z zamyślenia. Miałam nadzieję, że to Marek, niestety dzwoniła tylko znajoma z klasy. Nie miałam ochoty odbierać, z drugiej jednak strony może to coś ważnego?

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

No Avatar
magdalenika on śr., 09/05/2018 - 16:41

Oczywiście dzwoniła z jakąś pierdołą. Co mnie obchodzi jakieś kółko teatralne, kiedy mój świat się zawalił, starzy są ciągle zalani, a ja nie mogę wytrzymać sama z sobą? Miałabym odgrywać jakąś tam bajeczkę przed samrkaczami, których los potraktował gorzej ode mnie i to jeszcze charytatywnie, jakby było mnie stać na marnotrawienie czasu. Samo moje życie jest teatrem, więc po co się bawić w jakieś przebieranki przed zgrają kurdupli, co się fascynują Kubusiem Puchatkiem. Z drugiej strony byłoby to lepsze, niż ciągle myślenie o sobie. Ile bym dała, aby na chwilę zapomnieć, ale szpitale mnie zawsze przygnębiały, a i tak czekałam tylko na dzień urodzin. Babka obiecała mi kasę na nowy komputer. Zamierzam te pieniądze przeznaczyć na nowe życie, nowe życie w innym mieście, daleko od rodziców, od problemów, od Marka.

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

magdalenika

No Avatar
Gotan on śr., 09/05/2018 - 16:57

- Zejdziesz w końcu na śniadanie?! - Zawołała matka na tyle głośno, że aż podskoczyłam na łóżku.
- Nie! Weź się odpierdol! - Odparłam równie ostro. Pomyślicie zapewne w tym momencie, że patologia pięknie kwitnie w tych czterech ścianach. Rodzice alkoholicy, którzy niby udają zainteresowanie swoim dzieckiem, niby nie chcą by zeszło na złą drogę, a przy każdej możliwej okazji chleją na umór.  Do tego córka, która w taki sposób odnosi się do swojej rodzicielki i jeszcze odczuwa z tego powodu dziką satysfakcję. Możecie myśleć, że jestem niewdzięczną szmatą, ale tylko w taki sposób mogę do rodziców dotrzeć. Tylko agresja na nich działa. Jakbym teraz się zawahała, to zaraz bym się znalazła w samym sercu kolejnej, rodzinnej awantury, a na to nie mam ochoty. Moja stanowczość i być może pewien przesadyzm sprawiają, że przynajmniej na kilka godzin mam spokój.

Pół godziny później wymknęłam się z domu na tyle cicho, aby nikt tego nie zauważył. Powinnam iść do szkoły, ale ten tydzień jest już na tyle spierdolony, że nie mam ochoty psuć go sobie jeszcze sprawdzianem z historii, który mam na drugiej lekcji. Na pierwszą zatem też nie ma sensu iść, trzecią jest religia, która z automatu odpada, czyli zostają jeszcze trzy. Fizyka - okropieństwo! Język polski - nie dzisiaj. No i biologia, która jest chyba jedynym przedmiotem z dzisiejszego repertuaru, który nie wywołuje we mnie mdłości. Dla jednej lekcji nie będę jednak wracała do budy. Nie mam zamiaru się tłumaczyć. 

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Nowe wpisy

Truskawki w śmietanie
Truskawki w śmietanie
Babiniec. Czyli gdzie ci mężczyźni
Szkicownik myśli
Szkicownik myśli
Szkicownik myśli
Thor: Mokry świat
Jeszcze tylko raz